25. niedziela zwykła, rok A
„Myśli moje nie są myślami waszymi” — Bóg, który przekracza ludzką miarę
Czytania:
Iz 55,6–9
Ps 145
Flp 1,20c–24.27a
Mt 20,1–16a
1. Iz 55,6–9 — „Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć”
„Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, gdy jest blisko!”
To wezwanie pojawia się na końcu wielkiego rozdziału Izajasza 55, który mówi o darmowym darze Boga. Wcześniej prorok woła:
„O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody!”
Nie trzeba kupować tego, co Bóg daje. Nie trzeba zasługiwać. Bóg zaprasza człowieka do przyjęcia daru.
I właśnie w tym kontekście należy czytać:
„Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
i człowiek nieprawy swoje knowania.
Niech się nawróci do Pana…”
Nawrócenie jest zmianą sposobu myślenia
Hebrajskie słowo שׁוּב – šûb oznacza „wrócić”, „zawrócić”, „powrócić”.
Nawrócenie biblijne nie oznacza więc jedynie:
„przestań robić coś złego”.
Oznacza przede wszystkim: wróć do Boga.
To bardzo ważne dla życia duchowego.
Można bowiem porzucić pewne grzechy, a jednocześnie nie wrócić do Boga. Można stać się poprawnym człowiekiem, ale nadal żyć według własnej miary.
A Izajasz idzie dalej:
„Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami”.
Właśnie tutaj znajduje się klucz do całej niedzieli.
Bóg nie tylko robi rzeczy inaczej niż my.
On myśli inaczej niż my.
A więc życie duchowe wymaga stopniowego pozwolenia Bogu, aby przemieniał nasze myślenie.
Św. Paweł później powie:
„Przemieniajcie się przez odnowienie umysłu” (Rz 12,2).
2. Psalm 145 — „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają”
Psalm rozwija obraz Boga, który jest:
łagodny,
miłosierny,
nieskory do gniewu,
pełen łaski,
dobry dla wszystkich.
Szczególnie ważny jest werset:
„Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swoich drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.”
W Psalmie pojawiają się więc dwa słowa, które człowiek bardzo łatwo rozdziela:
sprawiedliwość i łaskawość.
My często myślimy:
„Jeżeli Bóg jest sprawiedliwy, powinien dać każdemu dokładnie to, na co zasłużył”.
Tymczasem biblijna sprawiedliwość Boga nie jest prostym odpowiednikiem ludzkiego systemu wynagrodzenia.
Bóg jest sprawiedliwy właśnie dlatego, że jest wierny swojej miłości.
Psalm przygotowuje więc nas do Ewangelii:
Bóg nie przestaje być sprawiedliwy wtedy, kiedy okazuje komuś więcej miłosierdzia, niż człowiek uważa za „należne”.
3. Flp 1,20c–24.27a — „Dla mnie żyć — to Chrystus”
Tutaj spotykamy niezwykłą duchową postawę Pawła.
Pisze:
„Dla mnie bowiem żyć — to Chrystus, a umrzeć — to zysk.”
To jedno z najważniejszych zdań duchowości Pawłowej.
Paweł znajduje się pomiędzy dwiema możliwościami:
odejść i być z Chrystusem
albo
pozostać i służyć ludziom.
I mówi:
„Z dwóch stron doznaję nalegania”.
To piękny obraz dojrzałości duchowej.
Paweł nie pyta już przede wszystkim:
„Co będzie najlepsze dla mnie?”
Jego pytanie brzmi:
„Co w tej sytuacji bardziej służy Chrystusowi?”
To ogromna różnica.
Duchowość Pawła jest wolna od przywiązania do własnego życia
Paweł może powiedzieć:
„Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele”.
Czyli nawet własne życie nie jest już dla niego własnością, której musi kurczowo bronić.
Jest miejscem, w którym ma się objawić Chrystus.
Dlatego mówi:
„Jeżeli bowiem żyję w ciele — to dla mnie owocna praca”.
To prowadzi bezpośrednio do Ewangelii.
Robotnicy winnicy pytają:
„Co ja za to będę miał?”
Paweł pyta:
„Co Chrystus może uczynić przeze mnie?”
To dwa zupełnie różne sposoby przeżywania wiary.
4. Mt 20,1–16a — robotnicy winnicy
To centrum całej liturgii.
Jezus opowiada przypowieść o gospodarzach winnicy.
Jedni pracują:
od rana,
inni od godziny trzeciej,
inni od szóstej,
inni od dziewiątej,
a jeszcze inni dopiero od jedenastej.
Pod koniec dnia wszyscy otrzymują jednego denara.
I wtedy pojawia się problem.
Ci, którzy pracowali cały dzień, mówią:
„Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami…”
To jest moment, w którym ujawnia się ludzka logika sprawiedliwości.
Tylko ci pierwsi umówili się na konkretną zapłatę, którą otrzymali. Inni byli wynagrodzeni według uznania Gospodarza. Problem mają ci, którzy uważają, że Prawo/umowa jest wiążąca dla wszystkich. Nie uznają Prawa łaski.
5. Problem nie polega na tym, że gospodarz dał ostatnim za dużo
Zauważmy bardzo dokładnie:
Pierwsi robotnicy otrzymali dokładnie to, na co się umówili.
Gospodarz ich nie oszukał.
Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy zobaczyli, że ktoś inny otrzymał tyle samo.
Ich ból nie brzmi:
„Dostałem za mało”.
Brzmi:
„On dostał tyle samo co ja!”
To niezwykle ważne dla życia duchowego.
Czasami nasze niezadowolenie nie bierze się z tego, że Bóg dał nam za mało.
Bierze się z tego, że:
Bóg dał komuś coś, co — naszym zdaniem — powinno należeć się tylko nam.
6. „Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?”
To jeden z najważniejszych wersetów tej Ewangelii.
Grecki tekst mówi:
ἢ ὁ ὀφθαλμός σου πονηρός ἐστιν
ὅτι ἐγὼ ἀγαθός εἰμι;
Dosłownie:
„Czy twoje oko jest złe, ponieważ ja jestem dobry?”
Pojawia się tutaj niezwykle interesujące przeciwstawienie:
ὀφθαλμός πονηρός — oko złe
oraz
ἐγώ εἰμι ἀγαθός — ja jestem dobry.
To „złe oko” ma w Biblii głębszy sens niż zwykła zazdrość.
Człowiek patrzy na dobro drugiego i nie potrafi już zobaczyć własnego dobra.
Porównanie zmienia jego sposób widzenia.
7. Największym problemem robotników jest porównywanie
To chyba najważniejszy punkt tej Ewangelii dla życia duchowego.
Dopóki robotnicy patrzą na gospodarza, mogą być wdzięczni:
„Dostałem denara”.
Kiedy zaczynają patrzeć na innych:
„Dlaczego on też dostał denara?”
Wdzięczność zostaje zastąpiona porównaniem.
I to jest bardzo współczesna pokusa duchowa.
Możemy porównywać:
swoje życie z życiem innych,
swoje powołanie z cudzym powołaniem,
swoją modlitwę z modlitwą innych,
swoje cierpienie z cudzym cierpieniem,
swoje zasługi z cudzymi zasługami,
swoją drogę wiary z drogą innych.
A Jezus mówi:
Nie patrz na człowieka obok. Patrz na Gospodarza.
8. „Ostatni będą pierwszymi”
Przypowieść kończy się:
„Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.”
To nie jest tylko zapowiedź przyszłego odwrócenia hierarchii.
Jezus pokazuje, że Królestwo Boże ma inną logikę niż świat.
W świecie:
więcej pracy → więcej zapłaty → większe znaczenie.
W Królestwie:
dar Boga → wdzięczność → służba.
Nie oznacza to, że praca człowieka jest nieważna.
Oznacza, że łaska nie jest pensją za nasze zasługi.
9. Szczególnie piękne jest to, dlaczego ostatni zostali zatrudnieni
Gospodarz pyta:
„Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?”
Odpowiadają:
„Bo nas nikt nie najął.”
To zmienia sposób czytania przypowieści.
Ci ludzie niekoniecznie byli leniwi.
Nikt ich nie wybrał.
Stali bezczynnie, ponieważ nie mieli możliwości wejścia do pracy.
Gospodarz daje im możliwość wejścia do winnicy nawet o jedenastej godzinie.
W sensie duchowym jest to niezwykle ważne:
Dla Boga nie istnieje „za późno”.
Można przez wiele lat stać „poza winnicą”.
Można uważać:
„Moje życie duchowe już się nie zmieni”.
„Za późno na nawrócenie”.
„Za dużo straciłem”.
„Nie jestem już potrzebny”.
A Chrystus mówi:
„Idźcie i wy do winnicy.”
Nawet jedenasta godzina jest godziną łaski.
10. Wspólna myśl wszystkich czytań
Możemy teraz zestawić teksty:
Izajasz:
„Myśli moje nie są myślami waszymi”.
Psalm:
„Pan jest łaskawy i miłosierny”.
Paweł:
„Dla mnie żyć — to Chrystus”.
Jezus:
„Czy twoje oko jest złe, ponieważ ja jestem dobry?”
Wszystkie teksty prowadzą w jednym kierunku:
Bóg zaprasza człowieka do wyjścia z logiki „zasługi” i wejścia w logikę „daru”.
11. Od „ile mi się należy?” do „co otrzymałem?”
To może być bardzo konkretny rachunek sumienia.
Pierwszy sposób myślenia:
„Co mi się należy?”
Drugi:
„Co otrzymałem?”
Pierwszy prowadzi do porównywania.
Drugi prowadzi do wdzięczności.
Pierwszy pyta:
„Dlaczego on dostał więcej?”
Drugi:
„Dlaczego ja otrzymałem tak wiele?”
To jest ogromna przemiana duchowa.
12. Jeszcze głębiej: Bóg chce przemienić nasze „oko”
W Ewangelii Jezus nie mówi:
„Masz zły rachunek”.
Mówi:
„Twoje oko jest złe”.
Czyli problem znajduje się w sposobie patrzenia.
To bardzo dobrze łączy się z Izajaszem:
„Myśli moje nie są myślami waszymi”.
Nawrócenie oznacza więc również:
nauczyć się patrzeć na świat oczami Boga.
A jak patrzy Bóg?
Psalm odpowiada:
„Pan jest dobry dla wszystkich”.
Nie tylko dla tych, którzy „zasłużyli”.
13. Co to oznacza dla naszego życia duchowego?
1. Nie porównuj swojej drogi z drogą innych
Bóg może prowadzić człowieka przez całe życie inaczej niż nas.
Czyjaś późna przemiana nie pomniejsza naszej wcześniejszej wierności.
Czyjaś łaska nie jest odebraniem łaski nam.
2. Nie mierz miłości Boga ilością swoich zasług
Można przeżyć wiele lat w Kościele i nadal myśleć:
„Bóg powinien mi się odwdzięczyć”.
To byłaby jeszcze religia „robotnika”.
Ewangelia prowadzi dalej:
„Jestem dzieckiem, które otrzymuje dar”.
3. Pozwól Bogu kochać innych
To może być jedno z najtrudniejszych zadań duchowych.
Czasami łatwiej jest przyjąć Boże miłosierdzie dla siebie niż dla drugiego człowieka.
Zwłaszcza gdy uważamy:
„On nie zasłużył”.
Wtedy Jezus pyta:
„Czy twoje oko jest złe, ponieważ Ja jestem dobry?”
4. Nigdy nie uważaj swojego życia za skończone
Robotnicy przychodzący o jedenastej godzinie przypominają:
Bóg może rozpocząć coś nowego bardzo późno.
Nie ma wieku, w którym człowiek przestaje być zdolny do odpowiedzi Bogu.
14. Paweł pokazuje dojrzałość, do której prowadzi Ewangelia
Możemy teraz zobaczyć bardzo piękną progresję:
Izajasz:
„Zmieńcie swoje drogi”.
↓
Psalm:
„Zaufajcie miłosiernemu Bogu”.
↓
Ewangelia:
„Przestańcie porównywać się z innymi”.
↓
Paweł:
„Dla mnie żyć — to Chrystus”.
To ostatnie jest owocem całej drogi.
Człowiek, który naprawdę przestaje żyć porównaniem, może powiedzieć:
Nie muszę już pytać, czy mam więcej albo mniej niż inni.
Wystarczy mi Chrystus.
15. Mała lectio divina
Można z tych czytań zrobić bardzo prostą modlitwę.
LECTIO — Co słyszę?
Powoli przeczytaj:
„Myśli moje nie są myślami waszymi”.
Potem:
„Czy twoje oko jest złe, ponieważ ja jestem dobry?”
I:
„Dla mnie żyć — to Chrystus”.
MEDITATIO — Co Bóg pokazuje mnie?
Zapytaj:
W jakiej dziedzinie życia najczęściej się porównuję?
Komu trudno mi pozwolić na Boże miłosierdzie?
Czy czasem myślę, że Bóg powinien wynagrodzić mnie bardziej niż innych?
Czy potrafię cieszyć się dobrem drugiego człowieka?
ORATIO — O co proszę?
Panie,
zabierz ode mnie „złe oko”,
które patrzy na dobro drugiego człowieka
jak na własną stratę.Naucz mnie patrzeć Twoimi oczami.
Naucz mnie cieszyć się tym,
że jesteś dobry.I spraw, abym nie pytał przede wszystkim:
„Co mi się należy?”,
lecz:
„Co dzisiaj otrzymuję od Ciebie
i co mogę z tego daru uczynić dla innych?”Amen.
Najważniejsze zdanie tej niedzieli
Gdybym miała zebrać wszystkie cztery czytania w jednym zdaniu, brzmiałoby ono:
Życie duchowe zaczyna się naprawdę zmieniać wtedy, gdy przestajemy mierzyć Boga ludzką miarą, przestajemy porównywać Jego dary i pozwalamy Mu przemienić nasze „oko”, nasze myśli i nasze drogi.
A Ewangelia stawia przed nami bardzo konkretne pytanie:
Czy potrafię cieszyć się dobrocią Boga także wtedy, gdy Bóg okazuje ją komuś innemu?
To jest chyba jeden z najgłębszych egzaminów z dojrzałości chrześcijańskiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz